Kawały o rybce

Facet złapał złota rybkę, a ta mówi do niego:

  • Wypuść mnie a spełnię twoje dwa życzenia.
  • Dlaczego dwa? Pyta facet.
  • A bo ja jestem mała rybka.
  • Dobrze mówi facet, chciałbym, aby w moim mieście nigdy nie zabrakło gorzały.

Pstryk i życzenie się spełniło.

  • A teraz drugie życzenie. Mówi facet.
  • Chciałbym, aby w Czeczeni był pokój.
  • Nie mogę spełnić tego życzenia bo jestem małą rybką i jest to dla mnie za duże zadanie.

Na to facet.

  • To bym chciał, aby moja żona wyładniała.

Rybka na to:

  • Jak masz jej zdjęcie to pokaż.

Facet pokazuje zdjęcie żony, rybka patrzy, patrzy i mówi:

  • Te facet masz mapę, gdzie jest ta Czeczenia.




Złapał Wołodia złotą rybkę.

  • Wypuść mnie dobry człowieku, a spełnię twoje trzy życzenia.
  • Dobrze. Po pierwsze: daj mi władzę, ale nie taką jak ma nasz prezydent czy szef FSB, tylko większą i nie tutaj w Rosji bo za dużo zawistników i zaraz by zabójców nasłali. Po drugie: dużo pieniędzy, ale nie dużo na raz bo się rozejdą, tylko niech te pieniążki sobie do mnie stopniowo spływają, tak żeby zawsze były. Po trzecie: chcę żeby mnóstwo kobiet się we mnie kochało, tak żebym mógł sobie w nich wybierać.
  • Dobrze.

Zaszumiało, zahuczało i się stało. Patrzy Wołodia, a tu, siedzi w wygodnym fotelu przy ogromnym biurku, a przed nim cała góra listów. Wygląda za okno, a tu, i ulice inne i rejestracje samochodów inne i napisy na budynkach nie w cyrylicy. Myśli sobie: " No sprawiła się rybeńka, dotrzymała słowa. Ale kim ona mnie zrobiła ?". Spojrzał Wołodia po sobie, ubranie z materiału w najlepszym gatunku, zegarek na ręce też niczego sobie, nie jakieś elektroniczne byle co. Porządny zegarek od razu widać. Tylko kołnierzyk jakby ciśnie. "Chwat rybka" pomyślał. "Widać, że bogaty jestem, ubrany dobrze i biuro pięknie urządzone. Ale kim ona mnie zrobiła? Przecież nie urzędnikiem ?". Zagląda do listów Wołodia, a tu, pierwszy od kobiety, i drugi, i trzeci. I wszystkie piszą, że go kochają i wszystkie mu dobrze życzą. I od mężczyzn też są listy. I czyta Wołodia, że go szanują, że podziwiają. O radę go proszą. "No no no". myśli " To ci rybki czary. Znaczy nie byle kto teraz jestem, na pewno zrobiła mnie kimś ważnym, ale kim?" Wziął kolejny list do ręki, patrzy.........
Urzędowe pismo, i tłustymi literami napis 'Urząd Skarbowy' na nim straszy.
" No tak, nie mogła się ta beczka miodu bez łyżki dziegciu obyć" skrzywił się Wołodia. " Nic to, zobaczmy czego chcą" I czyta:

  • Wielce szanowny, kochany ojcze Tadeuszu, Uprzejmie donoszę.......




 
Domena dla Przedszkola | Skawina.com - domena Skawina | Skup samochodów